
Naturalnie? Jak zawsze
Zapraszamy Państwa do naszego rodzinnego sadu śliwkowego.
Tradycja, zaangażowanie, dbanie o szczegóły i powrót do tradycji – to nas wyróżnia na tle konkurencji.
kontakt@sliwkowo.pl
adam.karacz@gmail.com
wlodzimierz.karaczun@op.pl
+48 793-537-154
+48 91-350-80-30
+48 784-084-356
Sad śliwkowy Żelechowo (gm. Widuchowa, pow. gryfiński) (rodzinne gospodarstwo rolne)
GPS – LINK DO MAP GOOGLE – SAD ŚLIWKOWY ŻELECHOWO

Zapraszamy Cię serdecznie do naszego sadu nie tylko w sezonie zbiorów, ale również przed i po sezonie. Możesz na własne oczy zobaczyć, jak zajmujemy się sadem.

Każda śliwka jest zbierana ręcznie. Nie używamy kombajnów, otrząsarek i innych wynalazków. Każda śliwka, która przechodzi przez nasze ręce jest dokładnie sprawdzana pod względem jakości, wyglądu i świeżości.
Każda śliwka podczas zbioru ręcznego przechodzi przez kontrolę jakości. Śliwki, które są przejrzałe są utylizowane.
Nasz sad znajduje się na powierzchni 2.12ha. Jest to ogromny teren. Rosną tu nie tylko śliwy, ale również (poza drzewkami) rośliny miododajne. Dbamy o nasze owady – zapylacze. W związku z tym, trawy, kwiaty i inne rośliny miododajne kosimy dopiero po okresie kwitnienia.
Miód jest zdrowy, pyszny i przede wszystkim jest najlepszym zamiennikiem cukru. Nie ma okresu „najlepiej spożyć przed” wyznaczonym terminem. Zresztą, bez pszczół i innych zapylaczy ludzkość by sobie nie poradziła.
W naszym sadzie (pomimo tego, że jest ogrodzony), żyją i dobrze się mają jeże (dokąd nocą tupta jeż???), lisy, jaszczurki, myszki (albo chomiki???). Widziano też zaskrońca (na krańcu sadu jest podmokły teren). Od kilku lat nasze wiśnie i czereśnie notorycznie objadają szopy.
O pająkach nie wspomnę… Sam mam arachnofobię. Ale odkąd wspinam się na najwyższe gałęzie śliw i jabłoni, dotykam twarzą gęstej pajęczyny i widzę spasionego pająka przed moimi oczami to wymiękam… On już się nażarł 😀 i mnie nie udziobie 🙂
A no pewnie, że urośnie. Może nie tak wielkie, jak te z Chin, Bułgarii czy Rumunii. Ale my stawiamy na naturę. Jak ma urosnąć, to urośnie. A w smaku będzie na pewno 100 razy lepsza niż owoc z importu, który przez kilka miesięcy płynął do działających w Polsce marketów i dyskontów.
To jak to jest z tymi śliwkami? Dobre to i zdrowe?

Przeglądy badań naukowych wskazują na wiele działań korzystnych dla zdrowia wynikających z konsumpcji śliwek zarówno świeżych, jak i suszonych. Wykazano, że śliwki mają właściwości przeciwutleniające, przeciwzapalne i przeciwalergiczne, a spożywanie ich wiąże się z poprawą funkcji poznawczych i parametrów zdrowia kości oraz obniżeniem czynników ryzyka sercowo-naczyniowego.
Do innych właściwości prozdrowotnych śliwek należą: działanie antyproliferacyjne, poprawa metabolizmu glukozy i regulacja częstości wypróżnień.
Istnieją dowody sugerujące, że fenole (zwłaszcza katechiny i antocyjany) mogą hamować kancerogenezę. W badaniach in vitro wykazano, że związki te hamują wzrost i indukują apoptozę w ludzkich komórkach raka prostaty, raka piersi, a także wstrzymują proliferację komórek śródbłonka. Biorąc pod uwagę nowotwór piersi, najlepsze efekty uzyskano w stosunku do komórek estrogeno-niezależnych.
W innym badaniu opisano zaś, że ekstrakty z śliwek bogatych w antocyjany inhibują rozwój komórek raka okrężnicy. W jednej z linii komórkowych doszło do zwiększenia ich różnicowania, co oceniono na podstawie zwiększonej aktywności fosfatazy alkalicznej i peptydazy dipeptydylowej.